Posty

Ej, dziewczyno!

  I nie muszę wcale stawać na palcach, by zatopić się w jej brązowych tęczówkach, choć uważa, że jest ode mnie wyższa. Być może ma rację - o jakieś dwa drogocenne milimetry. Czasem miewa rację, choć jej tego nie mówię, by nie obrosła w piórka. Nie musi mi ciągle powtarzać, że mnie kocha, bo czuję tę miłość nawet, kiedy wbrew mojej woli rysuje kolejne hieroglify na moim przedramieniu. Uwielbiam, kiedy w złości maluje moje kartki. I kiedy patrzy, jakby chciała skręcić mi kark. Nienawidzę, gdy wyrywa mi coś z ręki, ale uwielbiam, gdy je moją kanapkę obleganą przez wiecznie głodnego Daniela. I kiedy wita się ze mną rano w szatni i dzwoni, żeby powiedzieć, że mnie kocha, choć rozstałyśmy się dwie minuty wcześniej. Szaleję za nią do granic możliwości. Za atakiem na ławkę, by usiąść przy oknie bądź ścianie. I kiedy wbrew moim protestom kładzie nogi na moim krześle. Gdy patrzy i robi tę Anecikową minę i rusza przy tym palcami. Kiedy staje za mną na w-fie i rozśmiesza mnie do łez, prosząc, ...

Zakochaj mnie w dotyku.

  Rozbierz mnie ze wstydu i rumieńców wyhaftowanych na bladych policzkach. Zimnymi opuszkami palców dotknij ciepłego ramienia pragnieniem i dreszczem. Przyspieszonym oddechem ust skrusz wygasłe marzenia i czarno-białe smutki. Wypełnił stęsknione piersi mocnymi uderzeniami miłości. Pasują mi te ataki gorąca i dreszczy na skórze co przychodzą w milczeniu naszych splecionych ust. soboto!

Taniec dwóch dusz.

inside out. (zakochałam się w teledysku)   Chciałabym zatańczyć z Tobą o wschodzie słów. Otulić się brzmieniem głosu i rozkoszować muzyką wybijaną przez serce. Połączyć stęsknione dłonie i rozkojarzone spojrzenia. Mam w Tobie źródło inspiracji i skarbnicę uczuć. I nadzieję na każdy nowy dzień. W konturach Twoich myśli ukryłam swoje tęczówki, w opuszkach palców zamknęłam linię bioder i miękki dotyk skóry. W spojrzeniu odbicie całej mnie, byś pamiętał zawsze.   Zapamiętuję oddechem smak Twoich ust, dotyk i pragnienia wypowiedziane na dnie błękitu otaczającego źrenice. Sercem wybijam sekundy głośniejsze od wskazówek zegara leniwie otaczających śnieżnobiałą tarczę. Ubieram się w dreszcz. Zakładam przez głowę miłość i czuję, że przenika mnie na wskroś. Otula całe ciało i już wiem, że nic nie jest w stanie odciągnąć moich myśli od Ciebie. To przyjemne uzależnienie, nawyk wpisany w moją codzienność.   Atramentem krwi pomieszanej z drobinkami tęsknoty zapisałam na naszej duszy hi...