Posty

sen

Obraz

boję się

Boję się tego, że zmarnujemy szansę. Że zbyt pewnie poczujemy się w związku. Że coś nie wyjdzie, coś się spieprzy. I będziemy zbyt leniwi, by po prostu to naprawić. Bo przyzwyczajenie, bo praca, bo dom, bo dzieci. Boję się, że zatęsknię zbyt mocno za pierwszą randką. Za niewinnym pocałunkiem. Za zimnym dotykiem dłoni na karku. Że przestanie mi wystarczać to, co jest. Że podejmę zbyt duże ryzyko. Ogarnia mnie strach, kiedy myślę o tym. Że to tak na zawsze. Bez odwołania. Paraliżuje mnie myśl o wieczności. To ważna decyzja. Ostateczna. Boję się, że kiedyś nadejdzie moment, że będę chciała być sama. Odosobniona. Zamknięta. Zakopana. Związana ciasnym sznurem. Jedynie ja i te wyciekające z każdej strony słowa. Zbyt ulotne, zbyt wredne, by zostać na dłużej na kartce papieru. Paraliżuje mnie strach. Prawdziwy, nieśmiertelny. Tłamsi tęsknota za pierwszym spojrzeniem. Niewinnym zachwytem błękitu, który poznałam lat ileś temu. Muśnięciem ust na wierzchu dłoni. Pierwszym dotykiem. Pierwszym szept...

Jestem pisarką.

   Zawsze miałam bardzo długą listę marzeń. Głównie takich, które można spełnić. Zawsze tym, na których mi zależało, dawałam swoją duszę w pełni. Mieli do niej pełne prawo - bez zobowiązań. Kryłam w sobie ogromne pokłady czułości oraz miłości. Kochałam wszystko. Najmocniej swoje marzenia i pasje.     Marzyłam o tym, by być nauczycielką. Marzyłam o byciu matką, żoną, opiekunką domu. I na jakiś czas zapomniałam, że marzyłam z całego serca o byciu pisarką. Od dnia, kiedy napisałam swój pierwszy tekst. Bałam się nazwać go wierszem. Ale uwielbiam wspomnienie dumny, które rozpierało mnie, gdy moja starsza siostra, najcenniejszy autorytet, wykorzystała go w jednej z wiadomości do swojej nastoletniej miłości. Właśnie wtedy poczułam w sobie, że tędy wiedzie moja droga. Chciałam być najprawdziwszą pisarką. Taką, która na jakiś czas się odgradza. Taką, która nosi rozciągnięte swetry, splątana włosy i duże okulary. Kota nie było w mojej wyobraźni. Ale był ciepły kubek kakao lub owocowej, świeżo za...