Gdy tak znaczy nie.
Edyta Bartosiewicz - zatańcz ze mną. Mam taką okropną ochotę uciec gdziekolwiek, choć do końca sama nie wiem, czy gdziekolwiek to dobre określenie. Mam dosyć wspominania i myślenia o tym, co zostało zakończone, przeżyte, a jednocześnie potrzebuję tych kilku wspomnień, które kiedyś były namacalną rzeczywistością. Czasem wydaje mi się, że potrzebuję ich, by normalnie funkcjonować. Szczególnie przeszłość jest mi bliska w dniach, kiedy nie potrafię określić, kim jestem. Banalne pytanie, prawda? A jednak tak złożone, wymagające od nas szukania, analizowania, podsumowywania, odrzucania, przyjmowania itp., itd. Coś wspaniałego dla osoby, która swoją przyszłość wiązała z psychologią (nie podążam za modą w wyborze kierunku na studia). Kim jestem? Mogłabym teraz przedstawić cechy mojej osobowości, podać imię i nazwisko, wymienić marzenia, sukcesy i porażki - ponieważ to wszystko składa się na mnie, na odpowiedź na pytanie "kim jestem?". A jednak to za mało. Wciąż o kilka słów...